Skromne, ale i zasłużone zwycięstwo Mirosław Kowalski / czytano 2429
W przed ostatnim spotkaniu sparingowym przed zbliżającym się wielkimi krokami sezonie, nowotarżanie odprawili bez straty bramki słowackegoi extra ligowca z Popradu. Po raz kolejny świetnie w nowotarskiej bramce spisywał się Krzysztof Zborowski, który to poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa.
Był lód, ale czy do grania? Mimo wszystko zawodnicy obu ekip wyjechali na lód, aby rozegrać to ciekawie zapowiadające się spotkanie. ”Chłopaki grają dzisiaj na jeziorze” - mówił podczas meczu odpoczywający dzisiaj Przemysław Leśnicki i w tych słowach ciężko szukać jakiegokolwiek kłamstwa, gdyż praktycznie cała tafla dzisiaj była pokryta lodem, ale i zarazem sporą warstwą wody.
Nowotarżanie od początku spotkania złapali właściwy rytm gry - i w niczym nie przypominali drużyny grającej dwadzieścia cztery godziny wcześniej. Ich gra od początku była bardziej poukładana, akcję były rozgrywane o wiele szybciej, oraz były bardziej składne. W składzie ”Szarotek” nastąpiło kilka zmian, zmienił się praktycznie cały czwarty atak, w tym spotkaniu szkoleniowiec Milan Jancuska postawił na młodych Kapice, Kmiecika, którzy to byli wspierani przez nieco starszego kolegę Marcina Kolusza. Gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Martin Ivicic, który to popisał się piekielnie mocnym, oraz szalenie celnym strzałem nie dając szans Marcelowi Melichercikowi. W odpowiedzi w dogodnej sytuacji znalazł się były napastnik nowotarskiego Podhala - Richard Sechny, lecz jego strzał pewnie obronił Krzysztof Zborowski. W pierwszej tercji spotkania raz po raz Baranyk wraz z Bakrlikiem zagrażali słowackiej bramce, lecz żaden z wymienionej wcześniej dwójki nie był w stanie umieścić ”gumy” w siatce bramki przyjezdnych. W ostatniej minucie swoją szansę miał Brejcak, lecz krążek po jego strzale minimalnie chybił celu.
Popularny "Zbora" dzisiaj zaliczył występ z czystym kontem
Fot. Michał Adamowski
Od mocnego uderzenia dosłownie jak i w przenośni rozpoczęli nowotarżanie drugą odsłonę spotkania – Suur pokusił się o mocne uderzenie z dystansu, które nie bez problemów obronił słowacki golkiper. Nie minęły trzy minuty, a Kolusz wyłożył idealnie krążek do nadjeżdżającego Łukasza Batkiewicza, lecz ten na nie szczęście gospodarzy nie trafił w niego. Po chwilowej przewadze ”Szarotek” do głosu doszli przyjezdni – początkowo David Buc, a następnie Peter Klouda znaleźli się w doskonałych sytuacjach, ale nie dali rady pokonać nowotarskiego bramkarza. W trzydziestej trzeciej minucie Sechny po tym jak przejął ”gumę” na niebieskiej zdecydował się na mocne uderzenie, które o milimetry minęło słupek nowotarskiej bramki, na kontrę podopiecznych Milana Jancuski nie trzeba było długo czekać – Martin Voznik znalazł się w dogodnej sytuacji, lecz nie dał rady pokonać Juraja Ferianca. Jeszcze w końcówce tej tercji Gruszka pokusił się o indywidualny rajd przez całą długość lodowiska, lecz na jego nie szczęście został powstrzymany przez Kramara tuż przed bramką drużyny z Popradu.
Dariusz Gruszka - kolejny mecz, kolejna bramka
Fot. Michał Adamowski
Inicjatywę na początku ostatniej odsłony spotkania przejęli goście, pierw Barton, a następnie Maslonka, próbowali przechytrzyć popularnego ”Zborę”, lecz ten dzisiaj bronił jak w transie ”dzisiaj miałem swój dzień, udało się zachować czyste konto z czego jestem bardzo zadowolony” mówił po meczu bramkarz Podhala. Minutę później Gruszka znalazł się sam przed golkiperem słowackiego ekstraligowca, lecz poczuł się zbyt pewnie i krążek po jego strzale wylądował w łapawicy bramkarza. Aktywny dzisiaj po stronie Popradu – David Buc po raz kolejny spróbował swoich sił, tym razem strzelał z bliskiej odległości, Zborowski instynktowni sparował strzał. Druga bramka dla nowotarżan padła po dwójkowej akcji Piotra Ziętary z Dariuszem Gruszką – ten pierwszy wyłożył ”gumę” do nadjeżdżającego kolegi z formacji, który to uderzeniem po długim rogu zaskoczył bezradnego bramkarza przyjezdnych. W końcówce spotkania nie zabrakło emocji, gdyż Bartłomiej Gaj zadał jedno, ale za to bardzo celne – bokserskie uderzenie wprost w nos Jiriego Jelinka – po tym zajściu na lód musiała wyjechać rolba, gdyż duża część lodowiska została pokryta krwią. Słowaccy hokeiści w końcówce spotkania grali jeszcze z przewagą jednego zawodnika, bowiem na ławce kar miejsce zajmował Łukasz Batkiewicz, lecz nie potrafili stworzyć sobie dogodnej sytuacji i spotkanie zakończyło się dwu bramkowych zwycięstwem nowotarżan.
Bartłomiej Gaj nie dał szans w pojedynku pięściarskim Jelinkowi
Fot. Michał Adamowski
Po spotkaniu doszło do serii rzutów karnych, w których to lepsi okazali się przyjezdni ostatecznie zwyciężając 2:1 – Zborowskiego zdołali pokonać Buc, oraz Jasecko, natomiast dla Podhala trafienie zaliczył Marcin Kolusz.
Na nowotarżan czeka jeszcze jedno sparingowe spotkanie, które to najprawdopodobniej odbędzie się 8 września, lecz rywal na ten moment nie jest jeszcze dokładnie znany.
Po meczu powiedzieli:
Milan Jancuska (Podhale Nowy Targ):Rozegraliśmy dzisiaj dobre spotkanie, mogliśmy wygrać je wyżej, lecz nie wykorzystaliśmy kilku sytuacji sam na sam. To spotkanie pokazało, że w tym momencie w bardzo wysokiej formie jest Krzysiek Zborowski, i miejmy nadzieję, że ta forma będzie szła jeszcze w górę. W głowie mam już skład drużyny, lecz jeszcze utrzymam to w tajemnicy, bo mamy jeszcze dwa tygodnie do rozpoczęcia ligi. Bardzo szkoda, że teraz większość zawodników wyjeżdża na zgrupowania reprezentacji – zarówno seniorzy jak i nasi młodzi zawodnicy reprezentujący barwy Polski do dwudziestego roku życia.
Krzysztof Zborowski (Podhale Nowy Targ):Bardzo cieszę się, że wyszły mi dwa w miarę równe spotkania na wysokim poziomie. Teraz będzie pracować, aby ta forma cała czas szła w górę i miejmy nadzieję, że będzie jeszcze lepiej.
Wojas Podhale - HK Poprad 2:0 (1:0;0:0;1:0)
06:34 1:0 Martin Ivicic (Marcin Kolusz) /5na3/
54:13 2:0 Dariusz Gruszka (Piotr Ziętara)
Kary: 35:14 /w tym dla Podhala 2min kary technicznej i kara meczu dla Gaja/
Wojas Podhale Nowy Targ: Krzysztof Zborowski (Bartłomiej Niesłuchowski) - Martin Ivicic, Sebastian Łabuz, Łukasz Batkiewicz(2), Krzysztof Zapała, Tomasz Malasiński - Dimitri Suur, Rafał Dutka, Frantisek Bakrlik, Martin Voznik, Milan Baranyk - Rafał Sroka(2), Daniel Galant, Dariusz Gruszka, Kasper Bryniczka, Piotr Ziętara - Bartłomiej Gaj(27), Artur Kret, Piotr Kmiecik(2), Marcin Kolusz, Damian Kapica.
HK Poprad: Macel Melichercik(Juraj Ferianc) - Jaroslav Barton, Jiri Jelinek(4), David Buc, Peter Klouda, Peter Cizik(2) - Stanislav Jasecko, Daniel Brejcak(2), Adam Lapsansky, Richard Sechny(2), Milos Bednar - Kramar, Jan Brejcak, Marek Maslonka, Maros Zemba, Igor Majesky(4).
SERIA RZUTÓW KARNYCH:
David Buc - gol
MARCIN KOLUSZ - gol
Marek Maslonka - obroniony
KRZYSZTOF ZAPAŁA - chybiony
Igor Majesky - obroniony
ŁUKASZ BATKIEWICZ - chybiony
Maros Zemba - chybiony
PIOTR ZIĘTARA - obroniony
Adam Lapsansky - chybiony
KASPER BRYNICZKA - poprzeczka
Stanislav Jasecko - gol
DARIUSZ GRUSZKA - obroniony
Karne wygrywa Poprad 2:1
Marcin Spyrła / Mirosław Kowalski
Podhale Nowy Targ na Facebook
Tabela sezon zasadniczy PLH 2011/2012
lp
|
DRUŻYNA
|
M
|
PKT
|
BRAMKI
|
1.
|
Sanok
|
35
|
82
|
183-91
|
2.
|
GKS Tychy
|
35
|
66
|
115-83
|
3.
|
Cracovia
|
35
|
66
|
178-115
|
4.
|
Unia Oświęcim
|
35
|
65
|
152-113
|
5.
|
JKH Jastrzębie
|
35
|
65
|
141-112
|
6.
|
Zagłębie
|
35
|
35
|
107-153
|
7.
|
Toruń
|
35
|
22
|
82-196
|
8.
|
MMKS Podhale
|
35
|
18
|
95-190
|